Gdy na zapleczu maści kręcę
Pacjent już zaciera ręce
A kiedy krople mieszam w misie
Jest szczęśliwszy, zdaje mi się
Gdy zaś wydam mu Viagrę,
Pokryje co popadnie
Gdy na zapleczu maści kręcę
Pacjent już zaciera ręce
A kiedy krople mieszam w misie
Jest szczęśliwszy, zdaje mi się
Gdy zaś wydam mu Viagrę,
Pokryje co popadnie
Na heblowanego stołu blat
Syropów stawiam kwiat
Nerka Ci powie
“Pij bracie na zdrowie
Niech łeb Ci nie pęka”
A mnie należy się
Przerwa
Panie sprawić racz
By w rytm kolejnych kaw
Gdy maszyna czka
W dłoń stos monet
Wpadł